Ułatwienia dostępu

Kategoria: Książki
Odsłon: 200

"Po raz drugi zobaczył Marychnę na targu w Przyrowie pośród koszy z wiśniami, ale nie pomyślał o niej, dopóki nie podszedł tak blisko, że poczuł pot. Pot Marychny czerwonej na twarzy, w czerwonej sukience, z czerwonymi, obrzękłymi nogami. Rozsiadłej wśród wiśni pachnących jak ona – ostro, zjadliwie; pocących się jak ona – przemożnie, zawrotnie.
Poczuł, że ma język. Kiedy zasycha w gardle, a serce zaczyna drżeć jak młody lis – mawiał Molenda – można zrobić błąd, podejść bliżej, jeszcze i jeszcze bliżej, i chcieć tak pozostać – tuż-tuż. Ale nie pamiętał o tym Sawka i z drżeniem w sercu patrzył na jedyny biały punkt na plecach Marychny, gdzie kończyła się opalenizna na karku, a zaczynała czerwień sukni, a gdzie miejsca było na tyle, żeby zmieściły się wargi."
fragment książki

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.