Na zdjęciu Jerzy Pilch, źródło: Wikimedia Commons

29 maja 2020 zmarł Jerzy Pilch: prozaik, publicysta, dramaturg, scenarzysta filmowy. Pisarz o ironicznym i jednocześnie czułym spojrzeniu na niedoskonałości tego świata i kondycję zamieszkujących go ludzi. Uważny obserwator i krytyczny komentator znany z oryginalnych skojarzeń i ciętego pióra. Urodził się 10 sierpnia 1952 roku w rodzinie protestanckiej w Wiśle. Ukończył filologię polską na Uniwersytecie Jagiellońskim.

Od 1978 roku był członkiem redakcji „Studenta”, a w latach 80. współorganizatorem i autorem niezależnego czasopisma mówiono-czytanego „NaGłos”, które na swoje spotkania z czytelnikami zapraszało autorów objętych zakazem druku, m.in. Wisławę Szymborską, Jana Błońskiego, Romana Bratnego czy Jana Dobraczyńskiego.

Stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych autorów „Tygodnika Powszechnego", w którym pracował do 1999 roku. Później publikował krótko felietony na łamach "Hustlera", potem w „Polityce” (1999–2006), „Dzienniku” (2006–2009) i „Przekroju” (2010–2011). W lipcu 2012 ponownie został felietonistą „Tygodnika Powszechnego”.

Wielokrotnie nominowany do Nagrody Literackiej Nike, otrzymał ją w 2001 roku za powieść „Pod Mocnym Aniołem”. Do jego ważniejszych książek należą również: „Spis cudzołożnic. Proza podróżna”, „Rozpacz z powodu utraty furmanki”, „Bezpowrotnie utracona leworęczność”, „Upadek człowieka pod Dworcem Centralnym”, „Miasto utrapienia”, „Moje pierwsze samobójstwo”, „Marsz Polonia”.

Mówi się, że tak jak większość tzw. rasowych pisarzy, Pilch pisał wciąż tę samą książkę. Pisał o sobie. O swoich pasjach, słabościach i problemach egzystencjalnych. Oryginalność Pilcha polegała na tym, że promował postawę ulegania wszelkim możliwym słabościom. Ryszard Koziołek mówił o nim tak: „Był pisarzem totalnym, nadobecnym, sytym sukcesów, nagród i skandali. Wiódł życie idealne dla biografii, obfitujące w samotność i cierpienie”. Przez wiele lat zmagał się z chorobą alkoholową, następnie z chorobą Parkinsona.