Voila!
Tak właśnie się dzieje, jeśli szeregi "COOLturalnych 6" wypełnione są niesamowitymi kobietami. Na wczorajszym spotkaniu, dzięki polsko-francusko-belgijskiej przyjaźni, miałyśmy ogromną przyjemność gościć francuską streetartową czarodziejkę z Belgii - Antheą Missy. Rozmawiałyśmy o Banksym, o sztuce ulicy, o wolności wyrazu i ... niewykorzystanych koszalińskich murach. Było tak inspirująco, że Anthea postanowiła coś "zmalować" z naszymi dziewczynami. Nie mogło również zabraknąć rozmów o ulubionych książkach - bo u nas sztuka i literatura idą w parze.
Kochani - było CUDOWNIE! Było MEGA! I to w kilku językach! A sama Anthea? Przesympatyczna, otwarta i pełna pozytywnej energii - dziewczyny polubiły ją od pierwszego zdania i z ogromną przyjemnością zaprosimy ją do nas ponownie. Specjalne podziękowania kierujemy do Ewy (dzięki której poznałyśmy Antheę) i Edyty (dzięki której wiemy więcej o Banksym, a komunikacja w języku angielskim stała się o wiele łatwiejsza) - dziewczyny byłyście cudowne - dziękujemy!






