Ułatwienia dostępu

Grafika przedstawia kolorowe pionki na planszy i napis Gry w Bibliotece

Kiedy za oknami wcześnie zapada zmrok, a świat otula śniegowa kołderka, to nic nie smakuje lepiej niż kubek ulubionego napoju i dobra książka. Jedna z naszych Czytelniczek – która chce pozostać anonimowa – zostawiła nam cudowną rekomendację książki, którą chcemy się dziś z Wami podzielić.
„Niebieskie motyle” Anny Sakowicz to była jedna z tych książek, po które sięga się z kubkiem gorącej herbaty, a potem zupełnie zapomina o upływającym czasie.
Ta historia bardzo mocno mnie poruszyła, bo w emocjach bohaterów odnalazłam cząstkę własnych doświadczeń — momenty zwątpienia, tęsknoty, ale też cichej nadziei, która pojawia się niespodziewanie, jak pierwszy płatek śniegu. Czytając, niejednokrotnie musiałam się zatrzymać, by pomyśleć o swoich wyborach, relacjach i o tym, jak często w codziennym pędzie nie dostrzegamy tego, co naprawdę ważne.
Zimowa aura za oknem tylko potęgowała odbiór tej opowieści — melancholia mieszała się z poczuciem ukojenia, a trudne emocje opisane w książce były jak lustro, w którym można się bezpiecznie przejrzeć. „Niebieskie motyle” to powieść pełna wrażliwości i ciepła, idealna na chłodne dni, kiedy bardziej niż zwykle potrzebujemy historii, które dają nadzieję i zostają z nami na długo.